Oglądasz posty znalezione dla słów: paskalpoprostugotuj onet pl





Temat: FIBIN OPAMIĘTAJ SIE
FIBIN OPAMIĘTAJ SIE
za chwile postaram sie wytlumaczyc o co mi chodzi , ale przedtem prosze abyscie
przeczytali ponizszy tekst.

A więc jednak miałam rację: inteligentny prowokator ("obydwoje" to pomyłka czy
też jesteś płci żeńskiej?). Pozostaję jednak przy swoim zdaniu, że to niezbyt
udany na dłuższą metę dowcip, a nie bardzo wiem w imię czego. Ja, kiedy
znalazłam to forum, ucieszyłąm się bardzo, a radość moja rosła, w miarę
czytania kolejnych postów. Nie tylko Harry Potter (którego nota bene bardzo
lubię) czy Coelho są w tej chwili czytani. Są gdzieś wokól mnie ludzie, którzy
potrafią długo i namiętnie dyskutować o Choromańskim czy literaturze
szwedzkiej. Można mówić, że to taka trochę nierealistyczna oaza i w ogóle
eskapizm, ale nie rozumiem, co daje Ci prawo do wdzierania się i niszczenia tej
iluzji, nawet jeśli to iluzja. Że co: istnieje wokół świat, gdzie nie czyta się
nic, słucha sie sieczki i bezmyślnie gapi się w telewizor (celowo nie odwołuję
się bezpośrednio do BB, bo- bardziej z przypadku niż ze świadomego wyboru- nie
oglądałąm go nigdy, więc trudno mi się wypowiadać)? Wiem o tym i od tego staram
się uciec. Więc co chcesz osiągnąć swoją misją?
PS. Skąd ten cytat o meduzach?

i jeszcze ten

Dobra. Pisz na czytelnik2002@poczta.onet.pl
Co do tych wszystki pp, to widzę, że za często chyba nie zaglądasz na fora
takie jak to. To normalka i nie warto nawet reagować.Ani tym bardziej się
denerwować.

to niektore z opinii na moj temat z ktorymi spotkalem sie goszczac przez dwa
dni na forum ksiazki.Czy nie dostrzegacie pewnych analogii z opiniami o Fibinie
na tym forum? To byly zaledwie dwa dni mojego pobytu na for. ksiazki i dlatego
wypowiedzi te sa jeszcze w miare wywazone, co jednak bylo by gdybym chcial
nekac ich dluzej, kazdy ma granice wytrzymalosci.Ja sie z tymi opiniami zgadzam
w 100%, dlaczego? bo forum ksiazki jest dla ludzi ktorzy chca porozmawiac o tym
co czytali,dowiedziec sie czegos na temat ciekawych publikacji,odreagowac,
poprostu spedzic troche czasu z ludzmi o podobnych zainteresowaniach.Czy mam
wiec prawo meczyc ich postami w stylu: "zouza czy wojtek kogo lubisz
bardziej",czy "niebiescy przegrali" mam prawo? Nie,absolutnie nie!! szanujac
zdanie Uli( to ta ktora napisale powyzsza o mnie opinie)i innych forumowiczow
ksiazki nie bede tego robil,mam swoje forum, ja tam tylko przeszkadzam.
Mam nadzieje panie Fibin, ze moze teraz cos do pana dotrze,naprawde licze na
to, bo gdzies w tej panskiej prywatnej krucjacie zapomnial pan o uczuciach
ludzkich(ktore tak emanuja z poezji ktora pan popelnil)
pozdrawiam!
prosze zauwazyc ze nie popisalem sie zadnym bluznierstwem o ktore pan rowniez
nas oskarza




Temat: Petersburg-jak dotrzec, gdzie spac???
Witam serdecznie:)

Odnośnie wyjazdu do Petersburga, to naprawdę warto tam pojechać i zobaczyć
Wenecję północy. Mam nadzieję, ze moje info pomogą Wam w zorganizowaniu wyjazdu.
Przejazd...najtaniej i całkiem przyzwoicie, tak jak juz zostało wspomniane...z
Brześcia do Petersburga. Pociąg odjeżdża o 14.10 i na miejsce przybywa o ok
10.30 rano. Bilet na plackartę kosztuje ok 20 $ w jedną strone. Pociąg
przyjeżdza na dworzec Witiebskij...Nie wiem czy tam stoją babuszki (nie
spotkałam się) ale wiem ze napewno stoją na dworcu Moskwiewskim. Ja nigdy nie
korzystałam z ich gościnności (mam to szczęście ze w Petersburgu mieszka babcia
mojego meża)ale moi znajomi nocowali u takich babuszek. Nie było drogo ok 3-5 $
za dobe i warunki znośne. Nie wiem jak będzie to wyglądało w tym roku z
miejscami i cenami (300 lecie miasta)moga być problemy.
Co do wstępów do muzeów to w zeszłym roku np do Ermitaża polscy studenci
wchodzili za darmo, po okazaniu legitymacji. Co do osób dorosłych to można
poprosić jakiegos Rosjanina, aby kupił bilet jak dla Rosjan i przy wejściu
pokazując bilet nie odzywać się. Wstępy do innych muzeów nie są bardzo drogie,
zawsze można trafić na dzień, w którym wstęp jest darmowy.
Acha jak wjechać... do końca czerwca obowiązywać będą vouchery (można go kupić
w Terespolu na Dworcu PKP za 15 zł, co prawda jest to voucher do Minska, hotel
Inturist ale jak się pogranicznikowi nie zdradzi, ze się jedzie do Petersburga
tylko do Mińska, to nie będzie problemu), innym wariantem jest załatwienie
sobie pieczątki służbowej AB, nikt się nie pyta wówczas po co , dlaczego do
kogo, poprostu wyjazd służbowy - cel zawsze mozna sobie wymyśleć. Obowiązuje
jeszcze zaproszenie...ale je chyba najtrudniej otrzymać.
Co do pobytu na miejscu do legalnie można przebywac w Rosji 3 dni + 2 dni
świąteczne (np. sobota, niedziela) czyli razem 5 dni. Pożniej wymagany jest
meldunek w Owirze. I tu pojawia się problem, hotele np gwarantuja meldunek
(registrację)ale babuszki raczej nie. Na miejscu kontrole są rzadkie (nie
przesadzajcie) natomiast mogą się zapytać na granicy w drodze powrotnej gdzie
mieszkaliśmy i gdzie mamy meldunek (ale tylko jeżeli przekroczymy pobyt 5
dniowy). Zazwyczaj można to załatwić małym prezencikiem jakies 5-10 $:)))
Jedzenie jest tanie...zwłaszcza w miejscowych barach , zabiegałowkach.
Petersburg jest naprawdę super.
Gdybyście chcieli uzyskać jeszcze jakichś informacji piszcie na moje konto:
gosik_27@poczta.onet.pl lub moj numer gg 1446128
pozdrawiam, Gosia





Temat: ciśnienie wody w B 2
imbrant napisał:

> Niestety nasz burmistrz ma nas w ...... wysłali nas do Warszawy a
> Warszawa z powrotem do Ząbek bo podobno to wina Ząbek że ciśnienie
> jest za małe,mało tego powiedzieki nam że w 2009 r.jak temperatura
> się podniesie będzie jeszcze gorzej ponioewaz jest oko 1,500
> mieszkań do odbioru i jak wszyscy zaczną remontować, urządzać i
> poprostu mieszkać wody nie będzie wogóle.
>
> Pozdrawiam

Czy mógłbyś konkretnie napisać kto w urzędzie miasta udzielił takich informacji? W zeszłym roku na początku lata było podobnie tj. nikt nie czuł się odpowiedzialny. Później miasto podjęło pewne działania, jest to opisane gdzieś na forum Ząbek. Burmistrz chwali się nowymi inwestycjami wodociągowymi zatem ilość odbiorców gwałtownie rośnie. Jeżeli w nowo wybudowanych wodociągach nie będzie wody to jest to sytuacja bardzo dziwna. Trudno mi uwierzyć, że można budować nowe wodociągi nie przejmując się ilością wody dostarczanej do sieci ząbkowskiej.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany działaniem w tej sprawie to proszę o kontakt na maila: psz3@poczta.onet.pl.

Myślę, że pierwszym krokiem powinno być zorganizowanie monitoringu tj. zapisywanie którego dnia o której godzinie brakuje wody lub jest niskie ciśnienie. Ważne jest aby w takim monitoringu uczestniczyło jak najwięcej osób. Mając takie dane należy zwrócić się na piśmie do dostawcy wody ze zwykła reklamacją za wadliwą usługę. Nie mamy indywidualnych umów podpisanych z Warszawą zatem odsyłanie do Warszawy nadaje się na skargę do jakiegoś urzędu ochrony konsumentów.

Oczywiście taką skargę czy reklamację należy podpisać własnym imieniem i nazwiskiem (im więcej osób tym lepiej). Samo anonimowe nawoływanie na forum, które może czyta 1% mieszkańców osiedla nic nie zmieni.



Temat: mamusie starszych dzieciaczków - pocieszcie proszę
Małgosiu spokojnie wszystkie przez to przechodziłyśmy i przechodzimy. Taki
własnie jest urok macierzyństwa. Ja pamietam że byłam bardzo załamana jak mała
płakała, po wizytach u lekarza dowiedziałam się że jest zdrowa i że to minie.
Spróbuj owijać maleństwo w rozek może poprostu potrzebuje tego - bo wiem że
grono moich kolezanek tak robiło. Może pozwól dzieciatku ssac smoczek? A już
napewno nie martw się domem!!!!TO dom jest dla ciebie a nie ty dla domu. Nie
martw się porządkami gotowaniem tylko zajmuj się sobą i dzieckiem. Mój maż
pracowałm codziennie do 18 zanim wrócił z pracy było po 19 wiec podobnie jak ty
cały dzień spędzałam z maluszkiem. Prosiłam go żeby po pracy lub przed pracą
robił mi zakupki gotowałam kiedy mała zasypaiała, prasowałam i prałam w nocy a
jak mąż nie potrafił zrozumieć dlaczego maleństwo płacze i jak ciężko jest
zająć się maluszkiem i domem poprosiłam żeby wziął kilka dni wolnego i
spórubował zając się nią cały dzień. Początkowo nie chciał o tym słyszeć, ale
za namową teściowej wziął 3 dni wolnego. Wiec robiłam tak: Maja wstawała na
cycka o 21 budziłm go i siedział tak długo na łóżku zanim nie skończyłam
zajmowac się małą.Potem kolejne karmienie w nocy kolejna pobudka itd po 2
dniach sam wrócił do pracy i nie marudził więcej że coś nie zrobiłam w domu -
wręcz przeciwnie zaczął mi pomagac i doceniac to co zrobię podczas snu dziecka.
A co do snu to niestety od urodzenia do dziś maluszek mój spał i spi niewiele
to sa trzy drzemki po 30 min wiec za wiele wolnego czasu nie było
Trzymaj się ciepło, i jedyne co może uratować cię to spokój. Pamietaj ze nie
porządki, nie obiadki i nie dom ale dziecko jest najważniejsze!!!!!!!!!!!!! jak
będziesz chciała pogadać to pisz: katilaw@poczta.onet.pl



Temat: Czy nalepka z zielonym liściem to taki obciach?
Chcesz mieć listek - ZOBACZ !!!!
"Dobry człowiek" napisał:
>Witam,
>jak najbardziej popieram temat "zielonego listka"
>Mam do zaoferowania takie listki - odblaskowe !!!!!!!!!!!!!
>Taki odblaskowy listek to jest rewelacyjne rozwiązanie, poniewaz jesteś
>dodatkowo bardziej widoczny w nocy jak za Tobą jedzie jakiś pojazd.
>Można taką naklejkę umieścić także na folii magnetycznej.
>Umieszczona taka naklejka na folii magnetycznej jest o tyle lepsza że jak z
>auta korzystają inne też osoby to przyczepiasz taki listek z tyłu do karoserii
>jak magnes na lodówce i jedziesz a jak wracasz do domu i nie będziesz nim
>jeździć to go zdejmujesz. Dużo samochodów nauki jazdy i taksówek ma reklamy
>umieszczone na aucie własnie na folii magnetycznej. Jak nie są potrzebne to je
>zdejmują.
>Umieszczona z tyłu samochodu zawsze będzie oświetlona przez nadjeżdżający
>samochód - natomiast zwykłej naklejki poprostu nie widać. Wysokość naklejki to
>13 cm. Kształt - trójkąt z liściem klonu.
>Koszt takiej naklejki to 20 zł + 4 zł koszt przesyłki
>Natomiast magnetycznej naklejki to 30 zł + 4 zł koszt przesyłki.
>ZADBAJ o SWOJE BEZPIECZEŃSTWO NA DRODZE.
>Zainteresowanych proszę o kontakt meilowy - kosy@poczta.onet.pl
>Pozdrawiam

Może i to rzeczywiscie dobre rozwiązanie - taka naklejkę widać będzie z daleka -
taki odblaskowy trójkąt.
Mój syn zrobił niedawno prawo jazdy i pożycza ode mnie auto. Sam nie byłbym
zbyt szczęśliwy gdyby mi przykleił taki listek na stałe - ale na magnesie do
karoserii - czemu nie - on będzie widoczny a jak ja będę jechał to nie muszę go
mieć przyczepionego.
Koszt takiego magnetycznego listka nie najniższy - ale to w końcu jednorazowy
wydatek i do tego wygoda. Ale jak ktoś chce przykleić na stałe to tez
popieram :) W końcu to Wam - nowym kierowcom ma się lepiej o
łatwiej "zadomawiać" na drodze :)
Maciej



Temat: Dziadoska skrzynka o2
No wlasnie o to chodzi. Trzymasz dane na serwerze. Dyski nie sa z gumy. Daj mi
miesiac, trzy, a jestem w stanie zapelnic swoja skrzynke do poziomu 1GB i to nie
celowo, nie wysylajac sobie samemu duze pliki.
Oczywiscie nie tylko ja posiadam konto, uzytkownikow popularnych serwisow
pocztowych sa tysiace, a nawet setki tysiecy by nie napisac miliony.
Nawet o ile oscyluje sie w granicach 40 - 50% zapelnienia konta to w skali
ilosci uzytkownikow daje nam GIGAntyczne wartosci.

Swego czasu zauwazylem na Onecie niepokojaca rzecz, mianowicie nie moglem sie
dostac do wiadomosci starszych niz 14dni, mialem dostep do samego naglowka
zawierajacego od kogo jest wiadomosc, temat oraz czy posiadala ona wiadomosc.
Tresc niestety nie chciala sie wyswietlic, program pocztyowy nie mogl jej
sciagnac. Poprostu Onet kompresowal starsze listy.
Tak czy siak, taka duza poczta moim zdaniem jest tylko powodem problemow dla
administratora. Malo kto z osob prywatnych jednorazowo przesyla zalaczniki rzedu
np. 100MB. Zreszta chyba nie ma bezplatnej poczty bez limitow wiadomosci.
Tak wiec po co te 1GB pojemnosci ? Tylko po to aby dac sposobnosc do powolnego
zawalania serwerowych dyskow.
Dla mnie 100MB na poczte w zupelnosci wystarczy.

A co do partycjonowania domowego twardziela... Z poczta moze nie ma to za wiele
wspolnego ;) ale poruszajac juz temat przestrzeni dyskowej, pojemnosci i
balaganu nawinal mi sie odrebny temat.
Gratuluje ludziom ktorzy majac dysk np. 80GB dziela go na dwie rowne partycje,
czy majac 300GB potrafia zdrobic C, D i E...
Oczywiscie jako ze pulpit musi byc nawiekszym smietnikiem, uzytkownik nie zna
czegos takiego jak skroty, partycja C wynosi np 100GB.

Aby przyspieszyc dzialanie systemu, aby zminiejszyc uzycie dysku i efektywnie
wykorzystac pojemnosc trzeba z glowa podejsc do zagadnienia partycjonowania.
Im wieksza partycja tym wieksze tworzymy klastry, jezeli posiadamy duzo malych
plikow (np. partycja systemowa) to optymalna wartoscia jest 8 - 9 GB w NTSF



Temat: DO PANA LESZCZYNASKIEGO
DO PANA LESZCZYNASKIEGO
NA POCZATKU PRZYWITAM SIE BO WYPADA:DZIEN DOBRY
PRZEDASTAWIC TEZ.....AGA
POZWOLI PAN ZE BEDE MOWILA PANU PO IMIENIU.........ROBERCIE HA HA-TO NIE
SARKAZM LECZ DOBRY HUMOR;) dzien dobry tez czytajacym ktorzy tez pewnie czytaja
to i owo;)
-NO TO FORMALOSCI MAMY ZA SOBA;)
PEWNIE CIEKAWI CIE CZEMU DO CHOLERY ZNOW CI KTOS ZAWRACA GLOWE OTOZ SLONKO
KOCHANE NIE JESTEM TWA MANIAKALNA FANKA CHCE POROZMAWIAC Z TOBA BO ZACIEKAWIL
MNIE TWOJ TOK MYSLENIA-CIESZE SIE ZE W KONCU JAKIS KRYTYK MYSLI!;)WIESZ TEZ
JESTEM ZATYM BY W KOnCU NASZA SCENA MUZYCZNA RUSZYLAM Z TANCA CHOCHOLIEGO;)
SLYSZALAM ZE TWOIM FAWORYTEM BYL SZYMON,MOIM TEZ LECZ POZNIEJ GDY ODPADL MOJ
PRAWDZIWY IDOL(CHOC DLA MNIE TO ZA DUZO JAK DLA POCZATKUJACYCH ,IDOLEM MOZE BYC
WUJEK MARLEY,CZY NAWET ELWIS HA HA)OCZYWISCIE SIE ROZWLEKALM I PEWNIE TRACISZ
WATEK TAK JAK CALA RESZA LUDZI KTORA CZYTA OWE CHAOTYCZNE WYRAZY,DLA NICH
PRZYPOMINAM ZE MOWIE O...ANI DABROWSKIEJ KTORA ZROBILA NA MNIE ZNIEWALAJACE
WRAZENIE MA SPECYFICZNy GLOS RUCHY NAWET UTWORY ....NIE TAKIE BRYKI MUZYCZNE
JAKIE INNI WYBIERALI)ONA ZNALAZLA BY SIE NIE TYLKO NA POLSKIM RYNKU
MUZYCZNY...CZY KOGOS TO JESZCE INTERESUJE PEWNIE NIE HA HA A JAK TO KTOS CZYTA
TO PEWNI BIEDNY lESZCYNSKI KTORY SIE NUDZIL PRZEZ CHWILE I ZNALAZL LIST W
KTORYM,CZYTA I MYSLI ALE TA PANNA MA NIEPOKOLEI W GLOWIE HA HA OJJJJJJJ A JA
MAM TO WSZYSTKO GDZIES BO CHCE SIE POPROSTU WYGADAC TAK TAK A MOZE PODERWAC
ROBERTA???HA HA I CHCIALABYM SIE GO ZAPYTAC JAK MOZNA GO PODERWAC???-W MYSLI
MOWIE SOBIE ZE JAK BY BYL MEZCZYZNA TO POWIEDZIAL BY ZE TO MEZCZYZNA MUSI
PODERWAC ,MUSI ZDOBYWAC POMECZYC SIE MUSI BYC
ZAUROCZONY,PYTANIE.....CZYM........???MYSLE ZE NIE DA SIE TEGO UJAC W SLOWA
BO"KOCHA SIE NIE ZA WSZYSTKO NIE ZA COS LECZ ZA NIC"TO TAKIE PROSTE PLYNNE NIC
NIE MOWIACE JAK TEN LIST KTORY WYSYLAM W PRZESTRZEN .....MYSLEZE DOSC
POKRECILAM JUZ W GLOWACH;)
DZIEKUJE ZE PRZECZYTANIE LISTU TYM PRZEDE WSZYSTKIM KTORZY DOTRZYMALI DO KONCA
HA HA
DZIEKI
aga krona@onet.poczta.pl-jak ktos chce
porozmawiac.....to.......zapraszam ;)




Temat: Czat (???)
mój drogi Adwersarzu.
juz jest jedna odpowiedź na twoją pisaninę...chodzi mi o to co Franz napisał.

ale ja też chce coś powiedzieć.
Byłoby miło gdybyś zamiast rozgadanego pustosłowia jakie prezentujesz
powiedzial konkretnie o co ci biega... bo tak to trzeba sie męczyć brnięciem
przez niejasny, mętny i zawiły wywód. ale to nic bohatersko przebrnąłem.
heh i co z tego wynika?? ze masz pretensje ( w dodatku niuzasadnione) do
niektórych ludzi. a o co??? nie nie o to co mówią czy robia ale o to poprostu
że są(!)(sic!). na poparcie przytaczam cytat: "Na Portalu Onet wystarczy wejść
do pokoju samotni i tam czesto mozna spotkac nicki Becia_31 zaza0000000 isen
Dorocia_35 własciwie "często" to powinienem zamienic na "bezmała zawsze". "
koniec cytatu.
dla dociekliwych polecam dlaszą lekturę oryginału wypowiedzi, ale zręczam
słowem ze nie ma tam NICZEGO ale to niczego na temat wymienionych z imienia
(nicka) osób. jedyny zarzut to taki ze są.
zdaje mi sie ze to lekka(a właściwie ciężka przesada) czepiać sie kogoś z
takiego powodu, no chyba ze jeteś nazi-skinem takim co to nie lubi innych niz
on sam (?).
wypowiedź na temat pokoiku samotni zaczyna sie nawet nieźle ale co
dalej?? "mentalność dreptania", "przyzwyczajenia" heh rozumiem ze masz coś
przeciwko przywyczjeniom i jako wyraz protesty pijesz codziennie ina herbatę
wracasz do domu inna drogą, niż dnia pioprzedniego, nie chodzisz dwa razy do
tego samego pubu itd itd...(tylko ze to trąci manią przesladowczą bardziej niż
nonkonformizmem)heh!.
dalej opisujeszzawód miłosny(?) swego znajomego..no cóz ..nikt biedakowi nie
powiedział ze takie jest zycie? naprawdę świetny przykład złego wplywu netu na
ludzi.a powiedz mi realu tak nie ma??? nigdzy nie dostałes kosza, nasz
wspaniały casanovo? forma dawani tegoż to oczywiście inna rzecz...heh.
ale najlepszy jest koniec: wygląda na to ześ sie przetraszył tego co napisałeś
(!) stad te asekuranckie bajdy o poszukiwaniu prawdy o próbie spojrzenia itp...
itd.....doprawdy niesmacze to!
jezeli juz sie wypowiadasz to nie pozuj na "jedynego sprawiedliwego" ale
powiedz co i jak myślisz Ty jako TY nic ponad to.

heh!
i to by było na tyle
że-brak

p.s.
uzyłeś w tekście słowa "analogia" ciekawym czy jako metody wnioskowania?
zachęcam do przeczytania mojej odpowiedzi na wypowiedź adj bo nie chce sie
powtarzać.heh




Temat: Platforma Obywatelska = nieodpowiedzialni ludzie
A oto do przemyślenia głos w dyskusji na temat artykułu pt: "prawda polityczna"
zamieszczonym na Onecie - od środka ocenia się bardziej wyraziście niż z
zewnątrz:

A w rzeczywistości wyglada to tak!!!

Jestem członkiem PO, ale dobrze wiem co dzieje sie w Wa-wie. To nie Tusk jest
tu problemem. PiS Chciał koalicji Tusk też. To ROKITA, GRONKIEWICZ i dwie inne
osoby rozpier... tą koalicje. Ich chore ambicje rozwaliły mozliwość koalicji.
Do Rokity `jak ktoś chciał sie podlizać to od pół roku już mówił panie
Premierze. Łechtało to jego ego i był dumny. A tu zgrzyt bo PO niezostało w
sejmie liderem i Rokitka niejest Premierem. Teraz jego chora duma szaleje.
Podobnie jest z Gronkiewicz czy tą dwójką pozostałych. Dostawali osiem
ministerstw, w tym dwa siłowe. Mieliby dzięki temu możliwość wybierania
wojewodów (niekażdy może wie ale to wojewoda powołuje w państwowych firmach i
spółkach prezesów - co daje niesamowitą władze i wpływ na gospodarke). Ale poco
by z tego kozystać. Chora ambicja czterech osób zniszczła możliwoś wyjścia z
twarzą dla PO z "przegranych" wyborów(Pisze słowo przegranych w cudzysłowie,
gdyż pamietam jak jeszcze w czerwcu na spotkaniu partii, zadałem pytanie:
"wydaje mi sie że spokojnie otrzymamy 21% poparcia", to liderzy odpowiedzieli
mi niebądź takim optymistą.). Na zakończenie powiem tylko, że ponoc 80 posłów z
PO zagroziło że jeśli niepodpiszą tej koalicji to oni wychodzą z PO i
przechodzą do PiS. Poprostu, ludzie widzą że 4 czarne owce blokują możliwość
dalszego rozwoju Polski i sie wkurzyli. I powiem szczerze że jeśli Rokita i
gronkiewicz zostana w tej partii to ja z niej sie chyba wypisze. Wstyd mi jest
za nich. Oni walczą tylko o stołki i to ich interesuje. Mnie zależy by Polska
sie wzmocniła. Nienawidze ludzi kturzy mają w poświęcają kraj, dla większego
koryta.




Temat: Proszę o pomoc
Dziękuję bardzo za pomoc.
Oczywiście, że czytałam forum wcześniej i tak trafiłam na loga( wczesniej nie
wiedziałam co to),po Twoim poście potrafiłam wogóle zrobic loga, poczytalam
dalej - look2me wywalilam . Nie jest tak, że laicy są leniwi - poprostu nie
potrafią i dlatego szukamy pomocy, ale wielu z nas naprawdę stara się robić
wiele rzeczy samemu, tylko czasem można tak namieszac... Więc lepiej się upewnić
u kogos kto wie co mówi..
Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam a na koniec wklejam nowego loga.
Logfile of HijackThis v1.99.1
Scan saved at 09:08:31, on 2005-10-29
Platform: Windows XP Dodatek SP. 1 (WinNT 5.01.2600)
MSIE: Internet Explorer v6.00 SP1 (6.00.2800.1106)

Running processes:
C:WINDOWSSystem32smss.exe
C:WINDOWSsystem32winlogon.exe
C:WINDOWSsystem32services.exe
C:WINDOWSsystem32lsass.exe
C:WINDOWSsystem32svchost.exe
C:WINDOWSSystem32svchost.exe
C:WINDOWSExplorer.EXE
C:WINDOWSsystem32spoolsv.exe
C:WINDOWSSystem32RunDll32.exe
C:WINDOWSSystem32RUNDLL32.EXE
C:WINDOWSSystem32ctfmon.exe
C:Program Filesmozilla.orgMozillaMozilla.exe
C:Program FilesGadu-Gadugg.exe
C:Program FilesMessengermsmsgs.exe
C:Program FilesCommon FilesMicrosoft SharedVS7Debugmdm.exe
C:WINDOWSSystem32 vsvc32.exe
C:Documents and SettingsAniaPulpithijackthisHijackThis.exe

R1 - HKCUSoftwareMicrosoftInternet Connection Wizard,ShellNext =
www.onet.pl/
R0 - HKCUSoftwareMicrosoftInternet ExplorerToolbar,LinksFolderName = Łącza
O3 - Toolbar: &Radio - {8E718888-423F-11D2-876E-00A0C9082467} -
C:WINDOWSSystem32msdxm.ocx
O4 - HKLM..Run: [Cmaudio] RunDll32 cmicnfg.cpl,CMICtrlWnd
O4 - HKLM..Run: [NvCplDaemon] RUNDLL32.EXE C:WINDOWSSystem32NvCpl.dll,NvStartup
O4 - HKLM..Run: [nwiz] nwiz.exe /install
O4 - HKLM..Run: [NvMediaCenter] RUNDLL32.EXE
C:WINDOWSSystem32NvMcTray.dll,NvTaskbarInit
O4 - HKLM..Run: [KAVPersonal50] "C:Program FilesKaspersky LabKaspersky
Anti-Virus Personalkav.exe" /minimize
O4 - HKCU..Run: [CTFMON.EXE] C:WINDOWSSystem32ctfmon.exe
O4 - HKCU..Run: [Mozilla Quick Launch] "C:Program
Filesmozilla.orgMozillaMozilla.exe" -turbo
O4 - HKCU..Run: [Gadu-Gadu] "C:Program FilesGadu-Gadugg.exe" /tray
O4 - HKCU..Run: [MSMSGS] "C:Program FilesMessengermsmsgs.exe" /background
O4 - HKCU..Run: [Spyware Doctor] "C:Program FilesSpyware
Doctorspydoctor.exe" /Q
O4 - Global Startup: Microsoft Office.lnk = C:Program FilesMicrosoft
OfficeOffice10OSA.EXE
O8 - Extra context menu item: E&ksport do programu Microsoft Excel -
res://C:PROGRA~1MICROS~2Office10EXCEL.EXE/3000
O9 - Extra button: Messenger - {FB5F1910-F110-11d2-BB9E-00C04F795683} -
C:Program FilesMessengerMSMSGS.EXE
O9 - Extra 'Tools' menuitem: Messenger - {FB5F1910-F110-11d2-BB9E-00C04F795683}
- C:Program FilesMessengerMSMSGS.EXE
O16 - DPF: ING Bank Online - ssl.bsk.com.pl/bskonl/component/INGOnl.cab
O16 - DPF: {6414512B-B978-451D-A0D8-FCFDF33E833C} (WUWebControl Class) -
update.microsoft.com/windowsupdate/v6/V5Controls/en/x86/client/wuweb_site.cab?1130089524353
O16 - DPF: {E7544C6C-CFD6-43EA-B4E9-360CEE20BDF7} (MainControl Class) -
bezpieczenstwo.onet.pl/skaner/SkanerOnline.cab
O23 - Service: kavsvc - Kaspersky Lab - C:Program FilesKaspersky LabKaspersky
Anti-Virus Personalkavsvc.exe
O23 - Service: NVIDIA Display Driver Service (NVSvc) - NVIDIA Corporation -
C:WINDOWSSystem32 vsvc32.exe




Temat: Kulisy nowej ustawy o finansowaniu badań naukowych
Gość portalu: bchem napisał(a):

> Witam,
> Z ciekawoscia sledzilem dyskusje, nie wlaczajac sie do
> niej, ale akurat pojawil sie w sieci przedruk czegos, co
> znakomicie ilustruje jak wolny rynek reguluje dzialanie
> przemyslu farmaceutycznego:
> <a
href="tygodnikforum.onet.pl/1100709,0,4049,962,artykul.html"target="_
> blank">tygodnikforum.onet.pl/1100709,0,4049,962,artykul.html</a>
> Po co teoretyzowac, jak mozna po prostu otworzyc oczy i
> popatrzec...

Dzieki za artykul, potwierdza kilka tez ktore poruszalem, ale w wielu innych
wnioski sa wyciagane blednie.

Jednym z przykladow jest uznanie ogromnych postepow amerykanskiej medycyny
przedluzajacej dlugosc ludzkiego zycia, ale zaraz z drugiej 'pobozne' zyczenia
by spoleczenstwa nie posiadajace tej samej wolnosci tworczej(prawa wlasnosci)
cieszyly sie tym samym owocem. Pewna niekonsekwencja.

Innym przykladem niekonsekwencji artykulu jest fakt, ze mimo iz autor zauwaza
relacje pomiedzy zwiekszona ingerencja panstwa(USA,Niemcy) a spadajaca podaza,
to lekarstwem zalecanym jest jeszcze wieksza kontrola i ukrocanie produkcji.
Jakze charakterystyczne.

Zdaniem autora poniewaz 3/4 globu musi pozostac(dlaczego?) na poziomie Swiata
Zachodniego sprzed wybuchu kapitalistycznej rewolucji przemyslowej i byc biedne
(dlaczego?) wiec nalezy zmienic relacje cenowe w krajach uprzemyslowionych a
wtedy bedzie 'cud' i wszyscy zdrowi i szczesliwi.
Mam przykra wiedomosc dla tak myslacych - 'cudownego' uzdrowienia nie bedzie.
A skutek wlasciwie bylby odwrotny - wiecej biednych i schorowanych oczekujacych
jeszcze wiecej pomocy.
Miliardy przeznaczone na pomoc dla Afryki w ostatnich 30 latach spotegowaly
tamtejsza biede.

Czasem odnosze wrazenie, ze tzw 'elity postepowe' na zachodzie tego wlasnie
oczekuja - pozostawienie Status Quo. Jakze latwo i tanio mozna wygladac
na 'dobroczynce'- szczegolnie nie za swoje pieniadze.

Jedynym skutecznym sposobem na poprawe warunkow zycia w tych krajach jest
zdecydowana postawa Zachodu zmuszajaca tyranskie rzady do kapitulacji i
gruntownych reform politycznych. Dobrym poczatkiem do tego mogloby byc
wyrzucenie tych rzadow z ONZ.
Tylko czy sytym biurokratom ONZ w Nowym Jorku chodzi o zmniejszenie ilosci
posiedzen i narad?
Oczywiscie - nie.

Problem zapewne lezy w podejsciu do fundamentalnych praw czlowieka, w
szczegolnosci do prawa posiadania i dysponowania swoim zyciem i majatkiem jak i
rowniez sposobem uzycia tychze. Jesli zalozymy, ze autor mial na mysli, iz to
spoleczenstwo (ogol) ma prawo dobrowolnie dysponowac czyims zyciem (majatkiem),
a nie jednostka, to ja nie widze platformy do prowadzenia dyskusji z tym
artykulem.

Poprostu dwa rozne swiatopoglady i dwa rozne jezyki.

pzdr,



Temat: Zycie po zdradzie?
Zycie po zdradzie?
"Do tej pory zachodzę w głowę, dlaczego żona lekko przyciśnięta wyjawiła mi prawdę. Ona twierdzi, że to było z jej strony wołanie o pomoc, zwrócenie mojej uwagi na problem.

Przyjechała z imprezy firmowej taka nieobecna - to się dało zauważyć już w pierwszych jej słowach i zachowaniu. Mimo, że wówczas miałem już w domu znajomych i atmosfera była wesoła, widać było, że jej myśli krążą gdzieś indziej.

Przed wyjazdem pokazywała mi zaczepne maile od kolegi, frywolne sms-y. Oboje się z tego śmialiśmy, aczkolwiek ostrzegałem ją, że przy najbliższej sposobności kolega spróbuje coś więcej. Ale z drugiej strony moje obawy sam sobie rozpraszałem, mówiąc, że moja żona taka rozsądna, poukładana, ze przecież nigdy z kolegą z pracy bo to przecież największy błąd romansować w takim układzie.

Wszystko jak wspomniałem zmieniło się w jeden weekend, a właściwie w jedną noc. Odłączenie się od imprezy firmowej i wypad w miasto w bardzo wąskim gronie. Za wąskim....

Przyznała, że poczuła taki dreszcz emocji, ale jednocześnie chyba wystraszyła się tego co zrobiła. I wówczas popełniłem swój NAJWIĘKSZY BŁĄD, który odbija się na moim życiu do dzisiaj.

Zamiast skupić się na żonie ja skupiłem się na przeciwniku. To z nim zacząłem utożsamiać problem - a przecież facet poprostu robił swoje, chciał zdobyć fajną laskę i wszystkie swoje działania temu podporządkował. Ja zacząłem panikować, a w panice człowiek robi głupie rzeczy.

Błąd pierwszy - kontrola.

Tak, zacząłem w chorobliwy wręcz sposób kontrolować żonę. Co i gdzie robi, dlaczego późno wraca, zacząłem przeglądać jej komórkę, pocztę elektroniczną - działania zupełnie bez pomysłu, nawet nie wiedziałem co chcę przez to osiągnąć - zdobyte informacje wykorzystywałem tylko w bezpośrednich rozmowach, wyciągałem te asy z rękawa mając nadzieję ze coś udowodnię, tylko właściwie nie wiedziałem co ....

Momentami odnośniłem wrażenie żę chcę ją przyłapać na ewidentnej zdradzie (poszła z nim do łóżka) a potem odgrywać rolę zranionego męża, który opiekuje się w pocie czoła dziećmi i domem, a ona tymczasem.....

To wszytko doprowadziło do kilku naprawdę ostrych spięć. Efektem były moje wizyty u psychoterapeuty i próba naprawiania naszego związku, a ze strony żony decyzja o zakończeniu znajomości z kolegą. Wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku i wówczas ....

Błąd drugi - brak wytrwałości i czujności.

Zaczęło iść na lepsze, moje wizyty u psychoanalityka przyniosły pierwsze efekty - zacząłem być bardziej otwarty, więcej się uśmiechałem. Nie da się jednak w kilka tygodni nabyć cech czy umiejętności (a może nauczyć się je poprostu wykorzystywać) takich jak przenikliwość, zdolność obserwacji i wyciąganie z niej właściwych wniosków.

Żona oczekiwała zmian mojej osoby, twierdziła, że to co ją popchnęło do tego czynu jest mi doskonale znane. I z tym się musiałem zgodzić - nie potrafiłem rozmawiać o rzeczach trudnych, unikałem konfrontacji, żeby nie "podpalać" atmosfery. Faktycznie też nie zawsze moje zachowanie było takie jak trzeba - nie dawałem żonie odczuć, że jest kobieta mojego życia, moje dowartościowanie żony było równe zeru itd. itp. O swoich pozytywnych cechach pisał nie będę, bo one tu na razie nie mają znaczenia.

W takiej sytuacji w jakiej ja się znalazłem niezbędny jest spokój, wytrwałość i czujność.

Spokój - by nie robić głupich ruchów.

Wytrwałość - bo nie jest łatwo i szybko odbudować coś co zostało zburzone w taki sposób.

Czujność - bo wróg czuwa, a Ty nigdy nie wiesz jak wiele szkód narobił w głowie Twojej ukochanej."

Test pochodzi z tej strony: problem-w-rodzinie.blog.onet.pl/2,ID370138161,index.html

Jak dla mnie to niemozliwe...Zdrada = koniec zwiazku!Chocby nie wiem co.




Temat: smutne rekleksje o życiu...
smutne rekleksje o życiu...
Dlaczego człowiek nie może być wolny i czuć się wolny w tym chorym
społeczenstwie!!

Dlaczego ja mam spełniać oczekiwania ludków którzy mną pomaiatają, bo co bo
ważą o 5kg mniej;) Chore to zaczyna być chore.

Bo może obecnie liczy sie pieniądz a nie sam człowiek. Tak tak się właśnie
dzieje.

Bardzo mnie dziwi teoria, że przetrwają tylko najsilniejsi ;) i śmieszy
zarazem.

No nic poprostu KREW MNIE ZALEWA... ja naprawde nie dziwie się ludziom, że
tak wiele osób myśli o śmierci. :( przerażające, ale narazie praca czyni
człowieka niewolnikiem, a rzadko daje satysfakcję.

Co wolno grubemu
Wszyscy ludzie są równi, ale coraz częściej okazuje się, że ludzie szczupli
są równiejsi od grubych
Grubym trudniej robić karierę: szefowie im nie ufają, koledzy ich lekceważą,
podwładni wysyłają na badania. Kilka profesji jest dla grubych całkowicie
niedostępnych.
Nawet policjanci potrafią postawić się szefowi. Komitet Obrony Policjantów -
stowarzyszenie broniące praw pracowniczych tej grupy zawodowej - żąda
zwolnienia komendanta głównego Marka Bieńkowskiego. O co poszło? Czy dowódca
polskich policjantów jest złym szefem? Może korumpuje lub jest korumpowany?
Albo - co byłoby skandalem - nie słucha dobrych rad podwładnych?

Nic z tych rzeczy. Zdaniem KOP wina Bieńkowskiego rodzi się w nim samym -
komendant jest gruby (nie bójmy się tego słowa!). A tym samym tworzy w oczach
społeczeństwa zły wizerunek gliny.

17 września KOP wystosował list do ministra spraw wewnętrznych. Wnosi w nim
("w poczuciu najwyższego obowiązku, w trosce o dobre imię Policji") o
poddanie profilaktycznym badaniom lekarskim komendanta głównego. "Marek
Bieńkowski bardzo chętnie pokazuje się w różnego rodzaju programach
publicystycznych i wiadomościach telewizyjnych oraz często gości na
pierwszych stronach dzienników ogólnopolskich. Tymczasem niedoświadczony
obserwator, a nawet dziecko dostrzega niepodważalne fakty: głowa Polskiej
Policji jest otyła w sposób monstrualny, na policzkach występuje stale
zaczerwienienie skóry, już po kilkunastu krokach manifestuje zadyszkę i
nadmierną potliwość" - piszą gliniarze z KOP.

Czy list to fanaberia pracowników masochistów uwielbiających denerwować
przełożonych? Nic z tych rzeczy - grubas naprawdę nie powinien być szefem
policjantów. - Tym, co decyduje o wiarygodności, jest spójność - tłumaczy
psycholog biznesu Jacek Santorski. - A grubi uprawiający zawody, w których
ważna jest sprawność fizyczna, wydają się niespójni. Trener fitness nie może
być gruby, chyba że był zawodnikiem sumo albo kulomiotem.

Trener to oczywiste, ale kucharz? Z jednej strony wzbudza zaufanie, bo skoro
jest gruby, to dużo je, a skoro dużo je, to pewnie zna się na smakach. Z
drugiej strony - pewnie je tłusto i niezdrowo (skoro gruby), pewnie więc poda
nam coś kalorycznego.

- Kucharze dzielą się na trzy kategorie - twierdzi Maciej Kuroń. Jeśli nawet
niepokoił się swoją tuszą, to przeszło mu, gdy pojechał na studia kucharskie
do USA. W Culinary Institute of America na jego wydziale było 18 wykładowców.
17 mężczyzn w różnym stadium roztycia. I chuda jak szczapa kobieta - szefowa
katedry dietetyki. - Kategoria pierwsza to tacy, którzy mieli tendencje do
tycia już w dzieciństwie. Ich zawód sprawi, że będą jeszcze grubsi - tłumaczy
Maciej Kuroń. - Druga to ci, którzy takich tendencji nie mieli. Oni nabiorą
brzucha dopiero między 30. a 40. rokiem życia. I trzeci to tacy, którzy do
końca życia są chudzi, choć jedzą trzy razy tyle co ja. Oni są jak mój stary
fiat 125 p. Jakikolwiek gaźnik bym mu wstawił, zawsze by palił 14 litrów na
sto kilometrów.

wiadomosci.onet.pl/1364797,2679,1,1,kioskart.html




Temat: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdańskim!
Drogi Feterniaku przeczytałam trochę Twoich postów (i nie tylko Twoich) i musze
przyznać z przerażeniem, że całe to "zamieszanie" doprowadziło napewno do
jednego czyli do skłócenia młodych ludzi, skłócenia! to nawet mało powiedziane.
Jestem matką "nowomaturzystki", która nie dostała się na Wydz. Filologiczno-
Historyczny, wiec siłą rzeczy jestem zainteresowana tematem. Bardzo dziwi mnie
fakt, że jakoś wiekszość z Was nie potrafi, bądź nie chce zrozumieć istoty
rzeczy. Nikt nie ma, czy też nawet przez chwile nie miał zamiaru usuwać z list
przyjetych staromaturzystów (wystarczy przeczytać treść protestu lub zajrzeć na
stronę protestmaturzystow.blog.onet.pl/. Ci młodzi ludzie walczą o równe
prawo do nauki, które jest zagwarantowane w konstytucji. Dziwi mnie bardzo
fakt, że jakoś wiekszość z Was nie zdała sobie trudu aby poznać zasady nowej
matury zaś wypowiadacie sie o nowomaturzystach jak o ćwokach, którym nie
chciało sie uczyć. Moja córka przez sześć lat (gimnazium i liceum) utrzymywała
sie na najwyższych lokatach, średnia na świadectwach pow.5. Przez dwa ostatnie
lata przygotowując sie do matury opracowała w formie pisemnej z historii ok 180
prac z wszystich epok (wyszedł z tego gruby segregator). Z historii miała
zawsze 5 i 6, o które u Jej nauczyciela naprawdę nie było łatwo, z polskiego
również podobne noty, brała udział w wielu konkursach literackich i poetyckich.
Gdyby zdawała stara maturę to mogę smiało stwierdzic, że miałaby co najmniej
same piatki jeżeli nie szóstki. Nowa maturę napisała na dużo powyzej średniej
krajowej i nie dostała sie na uczelnię. Postawcie sie teraz w Jej sytuacji.
Przez tyle lat zawiesiła na haku życie towarzyskie, nawet ukochane jeździectwo
musiało poczekać, prawie nie wychodziła ze swojego pokoju ciagle siedząc z
nosem w książkach. Chcąc w ten sposób udowodnić sobie i innym, że nawet nie
mając pieniędzy można osiągnąć coś w życiu, mozna być kimś. I co teraz? Może
jedynie skorzystać z opcji wolnego słuchacza za 3800,-, czyli co, jednak to
prawda, że jak się nie ma pieniedzy to do miotły, nawet jak jesteś zdolny. Nie
dziwcie sie, więc, że tak bolesnym jest dla nich fakt takiego potraktowania.
Przecież wydaje sie to takie proste, osobny limit miejsc dla staro i
nowomaturzystów - wtedy z kazdej grupy dostaliby się najlepsi. Więc gdzie był
błąd, kto zawinił? NAPEWNO NIE CI MŁODZI LUDZIE. Przez sześć lat testowano na
nich nowy system edukacji (nawet podczas ich nauki nauczyciele dopiero kończyli
kursy w tym zakresie) jako pierwsi bez prawa wyboru musieli zdawać nową maturę,
która jak sami nauczyciele przyznają znacznie przekraczała zakres nauczania
szkoły średniej.A teraz tak lekką rączką zostają skreśleni (na odstrzał).
Piszecie, że mogą startować w nastepnym roku, ale przecież własnie na ich
wnioski przyjęto w MENiS do wiadomości konieczność zelżenia wymogów matury w
nastepnych latach, więc Oni ze swoimi tegorocznymi wynikami nie mają co
startować na uczelnie bo ich nastepcy przy podobnym poziomie wiedzy uzyskają
napewno wyższe wyniki.
Proszę powiedzcie co mają ze sobą zrobić?
Feterniaku piszesz, że zniknęli z forum, ile można tłumaczyć się przed
wszystkimi, że poprostu chcą sie uczyć.
Pozdrawiam
Anna




Temat: czy slyszal ktoś o zespole "simply the best"??
do James Bond
"nie życzyłbym sobie aby obrazki z mojego wesela krążyły po mieście. I oglądali
> je 1) Panienki pokroju NULA22 2)albo inni, pożal się Boże, głusi iślepi experci
>
> muzyki zachwyceni takimi samymi ,pożal się Boże wynalazkami jak wszelkie
> MIxtury i Medium"
ja też bym nie życzyła sobie żeby mnie określano mianem 'panienka" nie musisz
zwracac sie do mnie per Pani, nula22 w zupełności wystarczy. Ja nie nadaje
obraźliwego tonu dyskusji i do innych forumowiczow staram sie zachowac jakies
minimum kultury. Nie jestem anonimowa moj nick na tym forum jest dluzej niz rok.
Nie zrezygnuje z niego pomimo faktu ze pan L nadinterpreuje swoja dobroc.
Material reklamowy to w tym przypadku plyta c.d z nagraniami muzyki nie obrazu
wiec nie ma tu mowy o obrazie wizetunku, badz ogladaniu z mojej strony czego
kolwiek.
Rada:
jezeli chcesz uniknac pokazywania twojego materialu przez fotografow innym
klientom poprostu zastrzez to w umowie. jednak wydaje mi sie ze zaden szanowany
fotograf nie wykorzystuje kaset bez uprzedniej zgody bynajmniej pary mlodej.

co do msmarta -osoba ta wydala swoja opinie na temat rozmowy,ktora
przeprowadzila z kims z zespołu. wiec nie bardzo rozumiem pretensje, bo nie
pisalo w wątku żeby zamieszczać tylko pozytywne zdania. Żadna z nas nie
zamieściła obiekcji na tym forum co do grania tego zespołu a James Bond
porównuje nas do głupich i ślepych ekspertow. Czyżby brak zrozumienia czytanego
tekstu ? no to może Jamesie Bondzie zostań na etapie czytania i śledź uważnie
dalej i na tym może sie skoncentruj, bądż czytaj jeszcze uważniej.
Pamietaj też że nie wszystkie zespoły proszą o zwrot nagranego materiału,
niektóre traktują to jako formę reklamy bezzwrotnej i dobrze jest wiedzieć kiedy
tak jest a kiedy nie i to od razu a nie po fakcie.

Do Menagera
Prosze na maila nula19@poczta.onet.pl przeslac mi nr konta bankowego i kwote za
material reklamowy jaka mam uiścić, material przekazalam mojemu narzeczonemu,
jezeli chce sie pan z nim skontaktowac bedzie to obecnie trudne:( Ja z mojej
strony moge zaoferowac rekompensate pieniezna.
I z gory proponuje na przyszlosc swoich klientow informowac ze material podlega
zwrotowi. A nie w przypadku odmowy podpisania umowy.
Ja nie zamierzam sie juz z Panem osobiście spotykać. A SMRóD niestety działa w
obie strony z tym że ja nie prowadzę usług weselnych,więc może wystarczy tej
butności którą przedstawiał pan od samego początku i o której wspomina
forumowiczka msmarta. Co do mojej psychiki nie ma pan najmniejszych uprawnien
zeby ją oceniać nie jest pan ani lekarzem ani biegłym sądowym,więc może niech
pan sie juz lepiej nie kompromituje na tym forum.
I prosze mi przypomniec badz moze zinterpretowac bodaj naciagajac gdzie w tym
smsie byla mowa o NIEFATYGOWANIU NAS?? ja moze tego sms przytocze żeby było
jaśniej:
"Materiał reklamowy mozecie oddac jutro po 18, a moze lepiej odeslijcie poczta.
Uklony L..... T........." -więc??

po pierwszym smsie to z kontekstu napewno nie wynikało, więc chyba przydało by
się kilka kursów interpersonalnych. I to jest to co panu zarzucam brak zdolności
w kontaktach międzyludzkich oraz kontaktu z rzeczywistością i rynkiem. Nie mogę
wypowiadać sie na temat poziomu grania bądź prowadzenia imprez przez pański
zespół bo ani razu nie mialam "przyjemności" uczestniczenia w imprezie przez
pana obsługiwanej.
Jeżeli jeszcze mam wyjaśnić jakieś wątpliwości to słucham, a raczej czekam na
kolejne pytania, bądź zarzuty pod moim adresem.

Uważam że propozycja jak padła z ust menagera jest dość realna do zrobienia i w
tej chwili mogę jak najbardziej spróbować utworzyć anty fan klub, ale nie
odpowiadam za wpowiedzi innych forumowiczow ani za to czy przyłączy do niego
niejaka msmarta, bo tym tokiem rozumowania ktory stara sie narzucic menager
można by przyjąć że pochlebne bądź bodaj nienegatywne opinie należą do członków
jego rodziny, bądź znajomych, więc może znowu przydałoby sie jakiś kontakt z
rzeczywistością podłapać i nie gniewać sie jak małe dziecko któremu zabierana
jest zabawka a krytykę przyjmować z godnością i pokorą?? Nikt nie powiedział że
pański zespół musi lubieć cały Radom, więc niestety jeszcze znajdzie sie kilku
niezadowolonych klientów bądź niedoszłych klientów,ale takie jest życie.

i niestety zgodnie z maxymą 1 zadowolony klient zrobi reklamei da znać kolejnym
5 osobą, lecz niezadowolony zrobi antyreklamę i wyrazi swoje niezadowolenie
minimum 10 osobą.
Niech pan to dobrze przemyśli zanim zamieści pan kolejnego posta.
Pozdrawiam
nula22



Temat: PiS i kara śmierci
Gość portalu: Jarek Wawa napisał(a):

> Wczoraj prezes PiS – Jarosław Kaczyński kolejny już raz publicznie
> opowiedział się za przywróceniem w naszym kraju orzekania i wykonywania kary
> śmierci za najcięższe przestępstwa. Tym samym Kaczyński sytuuje się w roli
> jakiegoś boga, który jest w stanie pozbawić życia człowieka. Ja akurat takiej
> pewności nie mam i nie chciałbym swojego sumienia obarczać tak wielką
> odpowiedzialnością za ludzkie życie.
>
Wydaje mi sie,ze Tobie troche myla sie pewne pojecia.
Tutaj nikt nie wystepuje w roli "Boga",jak tez nikt nie ponosi
odpowiedzialnosci za zycie skazanego.
Ty poprostu nie rozmiesz pojecia "prawo",ktore moze byc rozne,i zalezy
zwykle od stanu przestepczosci i jego formy na danym obszarze czy kraju.
Dlatego,mzoe byc ono na pewnien okres wprowadzone,a to po to,aby obnizyc
wskaznik zbrodni ktore na nie zasluguja.
Nie ma to nic wspolnego z zadna religia ani systemem wartosci,ale jest
zwykla "profilaktyka" prawna w celu zmniejszenia zagrozenia tzw. totalna
przestepczoscia.
Kara smierci,jakkolwiek by na nia nie patrzec,(a jest to dowiedzione i to
doswiadczalnie) zmniejsza przestepczosc totalna,czyli absolutnie kryminalna.
Nalezy tylko odpowiedno sformulowac ustawe,ktora jej dotyczy,aby nie mogla
byc wykorzystywana w innych celach,to wszystko.

> Argumentacja Kaczyńskiego już na samym wstępie wydaje się być fałszywa.
> Twierdzi on bowiem, że ponowne wpisanie kary śmierci do kodeksu karnego na
> pewno będzie miało odstraszający wpływ na ewentualne popełnienie
przestępstwa,
> które byłoby obwarowane właśnie najwyższą sankcją prawną.

I tak sie wlasnie stanie.

> Tak jednak wcale być
> nie musi. Przestępca bowiem w momencie popełniania przestępstwa wcale nie
> zastanawia się nad tym, ile grozi mu za jego popełnienie, lecz przede
wszystkim
>
> liczy na to, że uda mu się wywinąć organom ścigania.

A skad Ty wiesz co mysli przestepca w chwili popelniania zbrodni,
a tymbardziej w chwili planowania jej?

> Głównym problemem nie jest
> więc wysokość kary, lecz w pierwszym rzędzie jej nieuchronność.
>

To juz bledny wniosek plynacy z blednego zalozenia.

> Po drugie, coraz bardziej zbliżają się wybory parlamentarne i już widać, że
> partyjka Kaczyńskiego stara się łatwym poklaskiem zbić kapitał polityczny.
Jest
>
> to oczywiście bardzo niskie zagranie, naprawdę niegodne tak wykształconych
> ludzi, za jakich podobno uważają się Kaczyńscy. No i jak tu później nie
dziwić
> się Lepperowi, który bez pardonu dmie w trąbę populizmu i demagogii.
>

No,coz kazdemu wolno mowic tak jak Tobie teraz,zerujac na poltyce.

> Powiedzmy jednak odważnie, że wystarczy izolować przestępców, którzy
> dopuściliby się najcięższych przestępstw. Sam osobiście nie jestem bowiem
> zwolennikiem obowiązywania kodeksu Hammurabiego, zgodnie z którym powinno się
> odbierać oko za oko, ząb za ząb, a życie za życie. Takie rozwiązanie
> zdecydowanie bowiem nie prowadzi do niczego dobrego. Wzmaga jedynie uczucie
> zemsty i nienawiści, które tak naprawdę mogą być złymi doradcami przy
osądzaniu
>
> postępowania jakiegokolwiek przestępcy. Warto o tym pamiętać.
>

Tutaj nikt nie mowil zapewne o tak ostrych kodeksach karnych,ale o
zwyklej karze smierci za zbrodnie popelnienione z premdytacja poprzez
osoby juz karane za tego rodzaju wykroczenia,gdzie im sie to "nie udalo".

> Bardzo boli mnie jednak to, że w naszym demokratycznym państwie coraz
> częściej antywolnościowa hydra podnosi swoje łby. Tu Kaczyńscy, tam Giertych,
a
>
> za rogiem wygląda Lepper... Czy ktoś skutecznie zdoła je kiedyś raz na zawsze
> odciąć??? www.demegaliberal.blog.onet.pl
>
Brak kary smierci,tam gdzie powinna byc,jest przeciwko wolnosci i demokracji.
Powinienes to wiedziec.

pozdrowienia,

obcy,:)




Temat: SONESTA CLUB Sharm el Sheikh ****
Musiało się bardzo poprawić w sonesta, bo jak czytam posty z 2007
roku, to oczom nie wierzę. Ja nie mam żadnych zastrzeżeń do tego
hotelu. Byliśmy z 2,5 roczną córeczką przez 2 tygodnie
wrzesień/październik z Selectours. Jestem naprawdę zadowolona z tego
wyjadu. Pokój - bardzo fajny, skromny, bez luksusów, ale ja nie
jestem z tych, co muszą sobie poprawiać nastrój widokiem złotych
klamek. Czysto, sprzątanie codziennie. wydawanie posiłków prawie
przez cały dzień. Posiłki raczej urozmaicone, chociaż rzeczywiście
owoców dużo nie ma (dla niektórych to chyba najważniejszy element
posiłku ). Na śniadanie - płatki, owsianka, naleśniki, omlet, ser,
wędliny, warzywa. Na obiad - rzadko chodziliśmy, bo woleliśmy
pizzę/hamburgery/hot-dogi z baru przy plaży. Tu uwaga - hot-dogi
były, ale niewidoczne i nikt nie chwalił się, że można je zamówić. A
okazało się, że nasza córeczka je uwielbia. Na kolację - np. kurczak
i baran z rusztu + kalmary + ryba do wyboru, 10 sałatek, ryż,
frytki, ziemniaki, makaron, lasagne. Osobny szwedzki stół dla
dzieci - mogą sobie same nałożyć kurczaka albo mięsko hamburgerowe i
warzywa. To jest mały wybór??? Ludzie opanujcie się! W domu też
robicie sobie 4 rodzaje mięsa na kolacje? i 10 sałatek? Ok - nie
każda z tych sałatek jest dobra, ale to co mnie się wydaje paskudne,
dla kogoś innego pewnie jest smaczne. Więc z tych 10 sałatek wybiorę
3 - to znaczy, że jedzenie jest w 70% kiepskie??? Nie bardzo to
rozumiem, zwłaszcza, że hotel nie jest raczej ofertą dla zjadaczy
kawioru i trufli.
Baseny bardzo czyste, codziennie kilkanaście razy wymieniają filtry,
wieczorami bez przerwy szorują mopami dno basenów. 2 brodziki dla
dzieci, w jednym z nich 2 zjeżdżalnie. Są też 3 duże zjeżdżalnie dla
dorosłych (1 typu kamikadze i 2 rury).
Jest klimatyzowany klubik dla dzieci, do którego można pójść
porysować albo coś z mniejszym dzieckiem jeśli upał za bardzo
doskwiera. Jest plac zabaw z dużą trampoliną, na którym spędzaliśmy
wczesne wieczory, po zachodzie słońca.
Do morza jakieś 10 min piechotą - morze jak morze, ja tam nie lubię,
bo jest bardzo gorąco, a ja nie lubię kąpać się w morzu. Plaża
drobnożwirkowa, rybki jedzą chleb z ręki (nasza córeczka piszczała z
zachwytu). Koniecznie trzeba mieć buty do brodzenia.
Można "piechotą" popłynąć do rafy. Na plaży jest mały bar z napojami
piwem, kanapkami i ciastkami w ramach all inc.
Wieczorem jest mini-disco - dzieciaki mogą sobie potańczyć z
animatorami. Córeczka uwielbiała te spotkania. Animacja dla
dorosłych - średnie/słabe.
Jest też dyskoteka w budynku recepcji - muzyka typowo klubowa, w
sumie całkiem przyjemnie, zwłaszcza jeżeli ktoś z uwagi na dziecko
nie może oddalać się od hotelu - to jest to niezła propozycja na
wieczór. Uwaga - nie ma baby-sitters. Ale można podpytać
animatorów, podobno mogą załatwić opiekunkę, chociaż nie wiem, czy
to animatorki zajmują się tą opieką czy też sprowadzają kogoś.
"Miasto" Naama Bay - jak miasto - deptak, sklepy, bary, wielbłąd. Na
matce z dzieckiem na ręku nie robi wrażenia. Może jakby można było
pochodzić po tych klubach i dyskotekach, to może miałabym inne
zdanie.
Zemsta dopadła mojego męża. Oboje piliśmy drinki z lodem, jedliśmy
to samo. W nocy poczuł się źle, rano pojechał do lekarza (tj. lekarz
przyjechał po niego), dostał zestaw antybiotyków w zastrzyku
domięśniowym oraz tabletki na dzień następny. Do wieczora zapomniał,
że był chory. Tu moja uwaga - jak się ma biegunkę, to szansa, że
leki doustne zadziałają jest mała - poprostu nie zdążą. Dlatego
proponuję poddać się leczeniu oferowanemu przez doświadczonych
miejscowych lekarzy.
Generalnie wspominam ten wyjazd wspaniale. Jeśli macie jakieś
pytania - to proszę o maila patrycja_dziklinska@poczta.onet.pl.



Temat: Komornicze metody
> Hmm.. wbrew Pana twierdzzeniu komornikiem sądowym nie może byc Babcia
Klozetowa tylko prawnik lub administratywista po odbytej aplikacji komoirniczej
i zdanym w Ministrastwie Sprawiedliwości egzeminie.

Całkowicie się Pan myli. Wbrew Pana twierdzeniu komornikiem sądowym może być
Babcia Klozetowa. Art. 10 ukosie dotyczy nowych komorników. Komornikiem w
Kamienniej Górze (chodzi o tego pana co ukradł Hydrobudowie Wrocław prawie pół
miliona zł.) był elektromonter czy elektromechanik. Wykształcenie komorników
jest utajnione - jeśli interesują Pana szczegóły proszę przeczytać artykuł z
Rzepy z lipca 2002 na temat ustawy o dostępie do informacji publicznej (ten
Wojciech Cz. z artykułu to ja).

> Z Pana wypowiedzi maiarkuje ze komornik = bandyta co to nachodzi niewinnych
> biednych ludzi, a tymc zasem Ci "biedni niewinni ludzie" to osoby ktore
> poprostu złamały obowiązkujące w Polsce prawo,

Znowu się Pan myli. Nie złamałem obowiązującego prawa. Czapliccy nie miewają
długów a kredytów nie biorą. To właśnie pani komornik (Elżbieta G. Rewir VIII)
nie chciała oddnać moich pieniędzy mimo postaniowienia jej własnego sądu. To
był zaległy czynsz, którego pani komornik nie chciała zapłacić, bo komornicy
nie lubią regulować swoich zobowiązań. Zeby wydrzeć tej pani moje pieniądze
zaangażować się musiało 5 (słownie: pięć) sądów, 3 prokuratury, Ministerstwo
Sprawiedliwości, HFPCz, Transparency International i kilka jeszcze innych
instytucji. Trwało to około 5 lat, mimo, że sprawa od początku była niezwykle
prościutka.

> wierzyciel jest uprawniony do zadania spełnienia świadczenia a dłużnik
powinien świadczenie spełnić"

Całkowicie się z Panem zgadzam, ale to nie komornik powinien decydować, kto
jest dłużnikiem. Zwłaszcza nie powinien losowo wybierać sobie dłużników z
książki telefonicznej i żądać przebadania poszkodowanych przez psychiatrę. Taki
styl pracy ma Dorota G.-S. (Rewir III, Warszawa). Podesłać może Panu pisma
procesowe stworzone przez tą panią? Proszę wybaczyć, ale jeśli ktoś wypisuje
takie potworne brednie jak ta pani komornik, to na pewno nie jest prawnikiem
lub administratywistą.

> Dluznikom i kazde3mu czyje prawa naruszono przyslugje srodek w postaci skargi
> na czymnność lub brak czynności - skarga procesowa - oraz skargi na
> bezczunnośc komornika. Pierwsza skladana jest w Sądzie Rejonowym, kolejna - u
> Prezesa SR. Peosze nie opowiadac "glupot" ze jest to środek nieskuteczny....

Przykro mi, ale to Pan pisze głupoty. Skargę na czynności mojej komornik
rozpatrywano przez 6 miesięcy. Sprawa, jak zauważyłem wcześniej, była łatwa i
zakończyła się po mojej myśli. Ale w tym czasie, musiałem mieszkać wraz z
rodziną w skandalicznych warunkach (nie mogę napisać w jakich, bo i tak mi Pan
nie uwierzy, jeśli jest Pan dociekliwy proszę się zapytać o to Pani Prezes KRK,
ona zna sprawę).

> jaka to szkode mial niby poniesc na skutek dzialania komornika dluznik skoro
to nie jego samod zajeto???

Wspomniana wyżej Dorota G.-S. zajęła rzekomemu dłużnikowi 3 pojazdy. Jeden z
tych pojazdów w ogóle nie istniał już od ok. 20 lat (czyżby tzw. zajęcie
wirtualne?). Szkodę człowiek poniósł taką, że pani komornik przekazała jego
dane różnym instytucjom i w pewnym momencie przyjechała sobie policja żeby go
aresztować, ponadto ciągle dzwonią jakieś oprychy i żądają zwrotu pieniędzy. A
wszystko przez to, że komorniczce nie chciało się sprawdzić miasta, adresu,
numeru piętra, pesela, imienia ojca i własnego wykształcenia.

> / wierzyciel zdaje sie ze udzieli mu zwloki w spelnieniu świadczenia/ a nie
biegac do gazety.

Szanowny Panie,
Znowu się Pan myli. Z moich bogatych doświadczeń wynika, że tylko nagłośnienie
sprawy daje jakiekolwiek rezultat w przypadku łamania prawa przez komorników.
Niejacy Maciej i Stanisław B. z Krosna działali by sobie do dzisiaj, gdyby nie
te kilkaset osób które demonstrowały pod ich kancelarią i program TVN, który to
pokazał. Ile wcześniej było skarg? Co one dały? Nic. Komornik, jeśli nie czuje
nad sobą bata prasy i TV to nawet nie będzie odpowiadał na pisma i nie będzie
odbierał skarg (tak zdarzyło się w moim wypadku z Panią Prezes Rady Izby
Warszawskiej i KRK Iwoną K.-S.) Czy nie uważa Pan, że wysyłanie pism za
pośrednictwem Ministra Sprawiedliwości jest nieco idiotyczne? Ale jak mam
inaczej przekazać coś Radzie, jeśli na zwykłe pisma Pani Prezes nie odpowiada,
a na polecone dostaję zwrotkę ...avizo, drzwi zamknięte...
Nie wierzy Pan? To może podesłać zeskanowaną zwrotkę?

Łączę wyrazy szacunku

Wojciech Czaplicki
kumie@poczta.onet.pl
5818919



Temat: Pejsaty, złotko,
Witaj Pejsaty. Czuje się wywołana do tablicy i z prawdziwą przyjemnością
odpowiadam. Nie jest prawdą, ze trolle nie zaczepiane nie atakują! Trzeba sobie
w końcu to wyraźnie powiedzieć. Przedwczoraj były
prawie zupełne pustki na forum, nikt się do trolli nie odzywał a
był to chyba NAJGORSZY pod tym względem dzień. To właśnie tego
dnia pierwsza strona forum została dosłownie zalana wątkami: "Czy
pijecie szczochy z kuwet waszych kotów", "czy używacie cieczki
waszej suni jako dźem" itp. itd. Wszystkie posty osób zasmuconych
chorobą lub śmiercią zwierzaka zostały zaśmiecone
dopiskami "zatłucz pchlarza" itp. Nie jest równiez prawdą, ze te trolle bywają
tutaj tak sobie dla żartu. Wpisy tych osób widziała osoba z wykszałceniem z
psychologii
klinicznej. Powiedziała, ze wyraźnie świadczą o zaburzeniach
osobowości! Moim zadaniem są to osoby niebezpieczne. To nie są
poprostu żartownisie z kiepskim gustem- zauważcie, ze robia to w
dzień w dzień od wielu miesięcy. Przecież każdej normalnej osobie
by się to znudziło. Dla mnie reprezentują osobowości
psychopatyczne.
Pejsaty, nie reagowanie na ordynarne zaczepki, na napadanie na nowe zupełnie
bezbronne wobec takiego chamstwa osoby jest chowanie głowy w piasek! Dla mnie
jest to tożsame z biernym przyglądaniem się na ulicy kiedy banda wyrostków
katuje staruszkę. Na pewno bierny na forum nie powinieneś być Ty.
Watek, który przywołujesz w swoim poście wielokrotnie, w sposób drstyczny łamał
netykietę: zawierał wulgarne, obsceniczne, pornograficzne, zoofilskie treści;
odsyłacze do pornograficznych stron, był nie związany z tematyką forum
(remislanc załozył go, zeby się w nim lansowac jako książe pokoju). Ty
wydajesez sie nim rozbawiony!!! Dla mnie jest to skandal. W tej chwili mam
wygaszone nicki trolli ale jesli Ty bedziesz taki bierny, tak cyniczny i nie
wrazliwy to niestety będę musiała znowu czytać te wypociny tak, by móc
atakowane osoby wziąc w obronę.
Na onecie, na czacie w pokoju Zwierzeta, załozono, ze jest to pokój szczególny
bo z pewnością przyciaga mnóstwo dzieci i bardzo młodych osób. Tam każda
najmniejsza próba przemycenia treści obscenicznych czy zoofilskich kończy się
banem na IP. Trolle z FZ posługują się dwoma, najwyżej trzema numerami. Uważam,
że te IP powinny zostac zbanowane. I tylko błagam o jedno: nie używaj w tej
chwili jakiegoś argumentu z Białorusią czy Ukrainą bo przyznaję,że w takich
momentach, kiedy ktoś "wyciera sobie gębę" autentycznym ludzkim nieszczęsciem
nerwy mnie ponoszą! Porównywanie zbanowanie bandy idiotów, którzy znajdują
rozrywkę w obrzucaniu wulgaryzmami ludzi z brutalnymi prześladowaniami
opozycji jest tyle idiotyczne co poprostu nieprzyzwoite. Kazdmu, komu sie
zachce takiego porównania z miejsca funduję bilet na Białoruś, zeby mógł sie
osobiście przekonać, czy jest co tu porównywać.
Jeżeli forum zwierzeta nie bedzie lepiej pilnowane uważam, ze administracja
portalu powinna go zamknąć lub opatrzeć ostrzeżeniem, ze zawiera treści
wulgarne, obsceniczne i nie jest przeznaczony dla dzieci lub osób wrazliwych.
Mały dopisek na dole, ze agora nie ponosi odpowiedzialności za treści to dla
mnie hipokryzja.




Temat: OSZAŁAMIAJĄCE Dzwony na Ogrodowej
Na początek, krótka notka o netykiecie. Forma PAN/PANI na necie w
dyskusjach występuje raczej rzadko i niestety zwykle w znaczeniu
wręcz odwrotnym niż w realu. Ludzie zaczynają pisać PAN/PANI gdy
chcą komuś dołożyć i brzmieć oschle i nieprzyjemnie. Nie mówiąc już
o tym, że większość nicków nie do końca mówi jakiej formy użyć,
żeńskiej czy męskiej. Dlatego wybacz, ale ja na necie takich form
nie używalem od sej pierwszej dyskusji kilkanaście lat temu i nie
zacznę teraz, bo uważam przybyłą z krajów anglosaskich mniej
formalną metodę dyskusji za poprostu lepszą :P. I brak tej formy nie
oznacza braku szacunku.

> W moich komentarzach nie było tylko stwierdzeń "ja chcę"- to fałsz-
> wystarczy przeczytać I post i I wypowiedzi jakie się posypały..

Tak, poczytałem. Było: ja chcę - mi przeszkadza. Potem wiele różnych
argumentów drugiej strony: tradycja, demokracja. Potem z Twojej
obraza księdza. Potem oburzenie pozostałych. Potem już tylko Twoje
podjazdowe posty.

> Sam PAN gardzi złym ocenianiem innych a zajmuje się
> wszytskim innym a nie tematem, który uważam że i tak już się
spalił.

Nie wydaje mi się. Ja przynajmniej w co drugim poście od jakiegoś
czasu w tym temacie proponuję referendum. Jak narazie nikt z
przeciwników dzwonów nie podchwycił. Mogę nawet pomóc w
organizacji :).

> a co do wypowiadania się o innych żle..to radzę przeczytać swój
> komentarz zaczynający się od ; jaki nick taki poziom..:)osobie
która
> sie wypowiedziała w tym nieszczęsnym wątku.

Osoba nie wypowiedziała się w tym wątku. Tu już netykieta nie
podlega interperetacji (jak w przypadku form). To według każdej
interpretacji było poprostu trollowanie. Troll Internetowy - ktoś
piszący posty nie na temat - zasługuje na trollowe traktowanie.
Troll nie wnosi nic do dyskusji tylko się naśmiewa lub pisze nie na
temat. Więc wybacz, ale trolle się traktuje jak trolle :D. A nick
jest taki, że komentarz się sam nasunął. Gdybym miał nick
mahonywgaciach to przez lata bym się pewnie nasłuchał tysięcy
docinek. Wybierając nick trzeba się z tym liczyć. Ale trollom zwykle
właśnie o to chodzi by budzić kontrowersje ;).
A jeśli ktoś pisze trollowy post i ma nick jak troll to czemu go nie
traktować jak trolla, choć sam tego chciał/a???
Tacy ludzie powalili forum onetu. Chcesz żeby zrobili to samo z
Gazetą??

> Zbyt duże wyobrażenia ma PAN co do przenikania ludzkich myśli. jak
> widzę interpretacja kwitnie :)

Każdy człowiek to podmiot interpretujący. Ale jak widać moja
interpretacja (problemu jak i sytuacji w temacie) póki co budzi w
tym temacie jednak większą sympatię, czy też jest bardziej zgodna z
interpretacją ogółu niż Twoja.:P

Pzdr.

PS: piszesz o nauczycielach. Forma "czytać uważnie" jest formą
polecenia. Forma "ktoś ma problem z uważnym czytaniem" czy podobna,
jest formą opinii. Ta pierwsza, Twoja - świadczy o zapędach
nauczycielskich, czyli uważaniu, że się wie lepiej... :D.



Temat: chyba sobie zafunduję dziecko...
nati napisała:
kaci nazistowscy kochali zwierzęta a mimo to byli kim bymi, wiemy...
wiem, zgodzam się,
ale napisałas ,że byli okrutni wobec ludzi...LUDZI własnie

moongoose napisa: sangrit kretynko!
czy w rozmowie w realu tez takzwracasz się do ludzi? a moze również
do swoich dzieci, jesli mają odmienne zdanie...do rodziców też?

nie rozumiem antyabrcyjniej histerii, a to dlatego, że nie uważam,
iż zarodek formujacy się w moim brzuchu jest człowiekiem
dla mnie jest zarodkiem, płodem, który ma w sobie potencjał bycia
człwiekiem
jest "w możności" bycia człowiekiem, ale dopóki jest częsią mojego
ciała nierozerwalnie z nim zwiazaną, dla mnie jest "w możności".
gdy przyjdzie na swiat, a nawet nieco wcześniej, gdy teoretycznie
mógłby przezyc pod respiratorem samodzielnie, wtedy faktycznie
uwazam że jest człowiekiem i takiego dziecka nie potrafiłabym zabić
ale wyżej wymienionych powodów, usunełabym zarodek, ód

czytałam na onecie taka wypowiedz:
oburza mnie że kobiety usunęły dziecko i nie mają wyrzutów sumienia,
nie mówię o aborcji ze wzgledu na wady płodu, ale o aborcji na
zyczenie, gdy nie ma ryzyka uszkodzenia płodu

w pierwszym zdaniu mam dziecko, w drugim ód
... dlaczego mozna usuwać uszkodzony ód? skoro chronimy zycie od
poczęcia, od poczecia istnieje człowiek, to czy jest on uszkodzony
czy nie, nadal jest człowiekiem, czy nie?
i wobec tego kobieta powinna urodzić KAZDE dziecko, uszkodzone, z
wadami czy nie, bo przeciez to dziecko
...czy dorosły człowiek z amputowanymi kończynami, niedorozwiniety
umysłowo czy z alzheimerem, przestaje być człowiekiem, bo
jest "uszkodzony"....
tak przy okazji:
gdzies na innym forum czytałam tez o tym, że komórka jajowa to
przecież także połowa człowieka i że powinnismy się spowiadać ze
stosunków nie majacych na celu poczęcia lub w ogóle ich braku, bo to
utajona aborcja...
ale to tylko tak dla przykładu, nie zamierzam possługiwać sie takimi
argumentami

dyskusje o aborcji są wg. mnie jałowe, bo obie choć idzie o pewien
fakt, to obie strony pojmuja go inaczej:
z jednej strony są obrońcy życia, którzy bronią - nazwijmy go -
Pdmiotu Dyskusji, który jest dla nich nienarodzonym człowiekiem z
wszystkimi przysługujacymi mu prawami i wychodząc z tego założenia
mają rację
lecz z drugiej strony są ci, dla których Podmiot Dyskusji to
poprostu zarodek, ód, który jest jedynie w możnosci bycia
człowiekiem, ale na chwilę obecną nim nie jest, tak więc usunięcie
go to jest dla niech jednynie usunięciem płodu i nic ponadto i
wychodząc z tego założenia takze mają rację

to troche tak jakby dyskutować, która religia jest wazniejsza,
lepsza, słuszniejsza: chrześcijaństwo, islam.... a może buddyzm?
nic z tego nigdy nie wyniknie

ps. to jaj jestem autorką wątku, chyba że ktos zechce się podszyć,
ale z tego co wiem, skasowane nicki sa przez 2 mies blokowane
pozdrawiam wszystkich zwolenników słusznej sprawy obu przekonań



Temat: objaw padaczkowy przy raku - jak zareagować?
źle mnie zrozumiałaś - nie trzymanie w górze, tylko w ogóle trzymanie, żeby się
tak nie telepały. ponieważ tata był bardzo duży, - wysoki i szeroki, a ja mam
155 cm więc przeważnie poprostu kładłam się tak, żeby nogą przytrzymać nogę a
rękami rękę. nie miało to wpływu na przebieg ataku, ale tacie się zdawało, że
jak trzymam to mniej się trzęsie i szybciej przejdzie - taki małe oszustwo ale
działało. w tym czasie mama robiła zastrzyk - dożylnie bo tata miał wkłucie
podobojczykowe - relanium i po chwili przechodziło, im mniej tata się denerwował
tym krótsze były ataki. wiele rzeczy udawało się nam tacie wmówić. nigdy nie
kojarzył ataków bezpośrednio z guzem. chociaż w taty przypadku większym
zagrożeniem był obrzęk mózgu jak sam guz, to jednak obrzęk brzmiał mniej
brutalnie. mimo, że tata do końca znał swoją chorobę z najdrobniejszymi
szczegółami - chciał wiedzieć wszystko, bardziej bał się, że będziemy go
oszukiwać że jest lepiej, kiedy jest gorzej, niż tego, że było coraz gorzej, z
czego zdawał sobie w pełni sprawę. każdy jest inny, trzeba dobrze znać chorego,
żeby dopasować swoje postępowanie tak, aby stworzyć najlepszy jak to tylko
możliwe w tej sytuacji komfort fizyczny i psychiczny. mówić to co chce widzieć,
ale tak żeby nie pogorszyć samopoczucia. mamy kilku zaprzyjaźnionych lekarz, w
tym i neurologa od padaczeczek, co prawda dziecięcych - ale padaczka to
padaczka. i co jakiś czas pani dr przychodziła, robiła tacie testy
neurologiczne, kontrolowała leki przeciwpadaczkowe i przede wszystkim rzetelnie
wytłumaczyła - na taty możliwości- skąd te napady - po operacji guza,bo malacja
(blizna)goić się może latami, z powodu obrzęku wokół guza, ale mannitol i
depakina będą minimalizowały ten stan, rzeczywiście tato miał naprawdę mało tych
napadów i były słabe, skutki popromienne, bo mózg w ogóle goi się bardzo długo,
no i tata przestał się ich bać. pierwszy atak myślałyśmy, że zakończy jego życie
- wraz z atakiem epi dostał ataku paniki i nie mógł oddychać - zaczął się dusić.
jeśli chodzi o leki - depakina - lek przeciwpadaczkowy, tacie służył bardzo
dobrze, dexaven (dexametazon)furosemid przeciwobrzękowo, coś na poprawę
ukrwienia mózgu i mannitol ale z tym lepiej nie przesadzać, w razie ataku
relanium pod język, jeśli trzęsła się też głowa to lepiej nie ryzykować i podać
zastrzyk - domięśniowo działa wolniej, ale po dożylnym tata nam na godzinę
odpływał i gadał głupoty.zawsze po ataku mama podłączała mannitol. warto
wyprosić w szpitalu o założenie portu centralnego(wkłucie podobojczkowe)ponieważ
pozwala to na wykonywanie bezproblemowo wielu zabiegów w domu, bez dodatkowego
uszkadzania żył, siniaków i bólu. my radziłyśmy sobie same, z ogromną ilością
zastrzyków i kroplówek - pielęgniarka nie miała po co przychodzić.nawet
pogotowie wzywane od czasu do czasu nie miało wiele do roboty. jak masz jakieś
pytania, wątpliwości - pisz odpowiem na wszystko,pamiętaj nie ma głupich pytań,
mamy duże doświadczenie z taką sytuacją więc pomogę w czym tylko będę mogła, bo
wiem jak to strasznie kiedy człowiek nie ma pojęcia co robić. mail
ulawojtek@onet.eu pozdrawiam kaśka



Temat: AH1 N1-zabija również w Turcji...
Przepraszam Was ale nie mogę sie powstrzymać czytam własnie
komentarze dotyczace ah1n1 i poprostu padam ze śmiechu choć powinnam
byc poważna..Wybrałam jeden komentarz, pod którym sie podpisuję i
dodam, że na grype sezonową wiecej odnotowano zgonów rocznie niz nad
ptasia czy inna zmixowana

via forum onetu)

choroba ta jest w meksyku od stycznia
- 80 osób które zmarło .... to zmarło od stycznia .... a nie w
przeciągu ostatnich
dni..... o tym jakoś nikt nie wspomina.....
- osoby które zmarły nie były badane czy na pewno zmarły na tego
wirusa
grypy.... z tych
100 osób są pewni o wirusie u 20 osób... reszta to pewnie
podciągnięcia zwykłej
grypy lub
gruźlicy... no ale teraz każdy kto umiera to oczywiście na
świńską...
- wszystkie osoby które zaraziły się w USA, wyzdrowiały i czują się
ok.
- grypa ta istnieje od lat.... i była już znana medycynie... tak
więc ja nie
sądzę, że
choroba ta nie rozprzestrzenia się... po prostu ... jakby polakom
robiono
badania jaki
szczep grypy obecnie przechodzą, też by pewnie wyszło że np 10 % ma
szczep
świński....
Robili ci kiedyś badania jaki dokładnie szczep grypy przechodzisz ?>?
>?
- lekarstwo na świńską grypę produkują dwa NAJWIĘKSZE światowe
koncerny medyczne
firma
ROCHE i GLAXO ..... ceny leków nie są tanie ... 10 tabletek to 300

- firmy te przyznały się ze już rozpoczeły znacznie zwiększone
produkcje tych
proszków... ( tak jakby były już na to przygotowane )
- wczoraj leki te znikały z aptek jak świeże bułeczki
- w związku z kryzysem firmy te miały słabe wyniki
finansowe ........ tylko
wczoraj ich
akcje skoczyły po 5-6 %
- ogniska grypy zidentyfikowano głównie na północy meksyku.... tam
gdzie ostatnio
wymykały się spod kontroli gangi narkotykowe.... i szmuglowały kokę
do
USA...oczywiście
USA to nie na rękę.... więc wywołali panikę.... wcale się nie
zdziwię jak w
najbliższym
czasie rząd usa wyśle wojsko swoim BRACIOM na pomoc ( oficialnie w
celu
zwalczania grypy)
do północnego meksyku ( ps. USA i MEKSYK nie przepadają za sobą)
- kilka osób wróciło wczoraj z meksyku do niemiec z gorączą i już
robią szum że to
grypa... Prawie wszystkie samoloty do meksyku latają przez Niemcy i
Hiszpanię
... Pewnie
5-10 samolotów codziennie przylatuje do Niemiec z meksyku ..... razy
300 osób na
pokładzie to mamy minimum 1500 osób.... to coś dziwnego że 2 osoby
wróciły z
gorączką??
- Afera z grypą wybuchła jak zachorowali amerykanie.... 1000 głów w
meksyku =
10.000 głów
w afryce = 1 amerykanin.
- w Boliwi panuje teraz znacznie gorsza choroba DENGA ... ale o tym
nikt nic nie
mówi
- USa i świat nie bardzo radzą sobie z kryzysem... teraz mamy
świetny temat
zastępczy...... ( słyszałaś w ostatnich dniach coś na temat
kryzysu???)
- Przechodziliśmy już sarsa, wściekłe krowy, wściekłe ptaki ... i co
z tego
wyszło ????
NIC kompletnie NIC.... rozeszło się po kościach...
- była wołowina, drób... przyszedł czas na wieprzowinkę.... Następne
będą ryby
lub chore
marchewki...





Strona 3 z 3 • Znaleźliśmy 204 postów • 1, 2, 3